Mapa Kalisz Pomorski
— Nic nie rób dopóki nie przyjdę! — O, tu być dziura — drzwi do gniazda oposa. Pan Bob złożyć wizytę. Marcin dotarł do miejsca, gdzie znajdował się Bob. Było tu pełno nagromadzonych głazów. Dwa złomy skalne, wsparte o siebie, tworzyły jakby jaskinię, pod którą wznosiły się gęste krzewy orzecha laskowego, dzikiej morwy, malin i jeżyn. Poprzez krzewy prowadził udeptany trop. Poza tym jednak były tu i inne ślady, które świadczyły, że mieszkaniec jaskini wyprawia się na wycieczki we wszystkich kierunkach. Murzyn przykucnął i zamierzał wczołgać się do jaskini.Papa rozmawia z djabłem. Mężczyzna w czarnym garniturze w niespokojnych i zaczepnych ruchach skokami to zbliża się, to oddala od duchowego przywódcy wykrzykując słowa pokusy. Opowiada o wspaniałościach tego świata, pięknych kobietach, pieniądzach, hazardzie, narkotykch - wabi obiecując szczęście tu na ziemi. - Nic z tego Panie Djable, - Papa odpowiada, wykrzykuje przykłady - chwila rozkoszy, a potem cierpienie, nie tylko tu, na ziemi, ale cierpienie wieczne.
Niejeden raz musiał już zostać zaatakowany w norze i doskonale zapamiętał, że przed głównym otworem czeka go śmierć. Był tak dalece roztropny, że pyskiem odsunął gałęzie zastawiające jeden z otworów i dopiero potem wybiegł. Kula chłopca przeszyła mu na wskroś łeb. — Tak, to była mapa Kalisz Pomorski kula, chłopcze — rzekł Kurt. — Diabelski łotr z ciebie. Mając pięć lat kładzie śmiertelnym strzałem lisa, podczas, gdy ja, stary chłop, zabijam poczciwego psa. Magnatka wnuka laicko oznacza stylistyczne przekonania.